Triumf życia – kilka słów o książce Carla O. Simontona

 

Dzisiaj opowiem Wam o książce dla mnie naprawdę ważnej. Przyznam, że trochę zdziwiłam się, kiedy odkryłam, że nic nie napisałam o niej wcześniej.

Tą książka jest „Triumf życia, możesz mieć przewagę nad rakiem” Carla O. Simontona.

Moje pierwsze spotkanie z tą książka miało miejsce wiele lat temu, kupiłam ją wtedy aby znaleźć informacje, jak mogę wspierać chorującą mi bliską osobę. Przeczytałam, i „coś zaskoczyło”. Pamiętam, że wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl, że ta metoda może naprawdę działać. Dzisiaj, wykorzystuje w swojej pracy metodę, którą stworzył Simonton zarówno w pracy indywidualnej jak i prowadzę warsztaty Terapii Simontona.

Ale, wracamy do książki. Co w niej znajdziecie?

Pierwsza cześć, której tytuł brzmi „Umysł i rak” przedstawia założenia i podstawy teoretyczne całego programu, to próba odpowiedzi na pytania: Jakie są przyczyny raka?, Dlaczego niektórzy pacjenci zdrowieją a inni umierają?, Jak możemy uczestniczyć w swoim zdrowieniu?. Już na początku pierwszego rozdziału Simonton pisze: „Wszyscy uczestniczymy w budowaniu własnego zdrowia poprzez swoje przekonania, uczucia i stosunek do życia, a także – w bardziej bezpośredni sposób – przez ruch czy sposób odżywiania. Również nasza reakcja na leczenie zależy od wiary w skuteczność terapii oraz zaufania, jakie mamy do zespołu leczącego”. Simonton w swoich rozważaniach poszukuje przyczyn powstawania raka nie tylko w czynnikach środowiskowych czy genetycznych ale także w doświadczanych w życiu stresujących i trudnych wydarzeniach. Pisze o tym tak: „Naszym podstawowym założeniem jest traktowanie choroby nie jako problemu czysto fizycznego, ale raczej jako problemu całego człowieka, obejmującego nie tylko ciało, lecz także umysł i emocje”. Z kolei w rozdziale „Oczekiwania związane z rakiem i ich wpływ na proces zdrowienia” Carl Simonton mówi o tym, jakie znaczenie w zdrowieniu mają nasze przekonania dotyczące choroby i leczenia.

Druga część książki – „Drogi do zdrowia” – to opis całego programu Terapii Simontonowskiej, znajdziecie tu informacje z czego składa się program i w jaki sposób go wdrożyć. Każdy rozdział opisuje kolejny krok w drodze do zdrowia. Z tej części książki dowiecie się w jaki sposób możecie uczestniczyć w zachowaniu zdrowia, jak przezwyciężać urazy, jak wyznaczać cele czy radzić sobie z bólem i innymi skutkami ubocznymi leczenia. Dowiecie się, jak ważna w chorobie i leczeniu jest wasza wyobraźnia i w jaki sposób, poprzez pracę z wyobraźnią, możecie sobie pomóc. Przy okazji pracy z wyobraźnią poznacie też techniki relaksacyjne, Simonton o tym pisze „Nauka relaksu i wpływania na ciało pomaga ponownie zaakceptować swoje ciało i własną zdolność do pracy z nim nad odzyskaniem zdrowia.” i „Relaksacja i obrazowanie myślowe należą do najbardziej wartościowych narzędzi, jakie udało nam się znaleźć, by pomóc pacjentom nauczyć się wiary w swoją zdolność do wyzdrowienia z choroby nowotworowej.” W tej części książki poruszany jest także temat lęku przed nawrotem choroby i przed śmiercią – Simonton pokazuje jak sobie z tymi trudnymi tematami radzić i jak uwolnić się od lęku. Ostatni rozdział dotyczy wpływu choroby na cały system rodzinny. Zawiera informacje i wskazówki w jaki sposób mądrze i zdrowo wspierać bliską osobę, która choruje ale też jak w sytuacji choroby zadbać o siebie – jako osobę wspierającą.

Bardzo zachęcam do lektury tej książki i do korzystania z ćwiczeń i technik, które są w niej opisane. I pamiętajcie, że Program Simontona ma na celu wsparcie procesu leczenia medycznego, a nie zastąpienie go.

ABC Twoich emocji

Polecam Waszej uwadze dwie książki. Jak widać tytuł ten sam, ale zawartość różni się od siebie.

Pamiętam jak w moje ręce wpadła starsza wersja ABC Twoich emocji (autorstwa: Maxie C. Maultsby i Allie Hendricks) – czyli ta niebieska książka. Ta mała, niepozornie wyglądająca książka okazała się być niezwykłą lekturą. W sposób bardzo przystępny i bardzo jasny (ba! komiksowy!) opowiada skąd się biorą nasze emocje i w jaki sposób możemy wpływać na to co czujemy. Wiem, że jesteśmy przyzwyczajeni do tego by mówić, że ktoś nas wkurzył albo, że coś sprawiło nam smutek, radość – mówiąc w ten sposób wskazujemy, że odczuwane przez nas emocje wywoływane są przez czynniki zewnętrzne. A tak naprawdę, to nasze własne, prywatne i osobiste myśli i przekonania wywołują nasze emocje, nie czynniki zewnętrzne, tylko to co myślimy, jakie mamy przekonania i postawy. I właśnie ta książka pokazuje jak ten mechanizm działa i jak możemy pomóc sobie zdrowiej myśleć i czuć się lepiej.

Nowa wersja ABC Twoich emocji (autorstwa: Maxie C. Maultsby Jr., Mariusz Wirga, Michael DeBernardi) – czyli ta z twarzami została poszerzona i rozbudowana. Sposób w jaki książka została skonstruowana sprawia, że jest ona niesamowitym narzędziem. Można pracować z nią samodzielnie, przechodząc przez kolejne kroki ale może także stanowić materiał do pracy pomiędzy sesjami terapeutycznymi. W książce znajdziecie nie tylko zagadnienia dotyczące teorii RTZ (Racjonalna Terapia Zachowania) ale także ćwiczenia dzięki, którym będzie Wam łatwiej rozpocząć pracę ze swoimi myślami i przekonaniami. Znajdziecie także rozdział dotyczący „zdrowej semantyki” – czyli o tym jaką moc mają słowa. I tu pozwolę sobie zacytować fragment z tego właśnie rozdziału: „Słowa, które sobie najczęściej mówisz, decydują więc o tym, jak spostrzegasz świat, myślisz o nim, „czujesz” go i w nim działasz; są podstawą twoich nawyków, twojej osobowości i ostatecznie – twojego losu”  – mam nadzieję, że Was zaciekawiłam.

Podsumowując, bardzo polecam  ABC Twoich emocji. Zachęcam Was do tego, aby „pracować” z tymi książkami a nie tylko przeczytać „od deski do deski” i odstawić na półkę. Uwierzcie, że uświadomienie sobie skąd się biorą nasze emocje i nauczenie się pracy z własnymi myślami pomoże nie tylko lepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach ale też pomoże lepiej i zdrowiej żyć.

Warsztaty Terapii Simontona – jesień 2019

 

Zapraszam do zapisów na Warsztaty Terapii Simontona

Dla kogo: warsztaty przeznaczone są dla osób z doświadczeniem choroby nowotworowej oraz ich rodzin i bliskich

Grupa: 15 osób

Organizacja:  (piątek – niedziela) w godzinach 09:00 – 18:00

Prowadzący: Milena Dzienisiewicz – Certyfikowany Terapeuta Simontonowski, psycholog, psychoonkolog

Kiedy i gdzie:

  • 27 – 29 września – Wrocław (zapisy do 19 września)

Wrocławski Kompleks Szkoleniowy

Racławickia 15-19. lok 105, Ip

  • 04 – 06 październik – Katowice (zapisy do 20 września)

Centrum Edukacji Katowice Strefa Dobry Start

ul. Dyrekcyjna 4/2, Ip

  • 18 – 20 październik – Gdańsk (zapisy do 4 października)

GOOD SPACE conferences

Nad Stawem 7

  • 25 – 27 października – Łódź (zapisy do 10 października)

big bang studio ul.

Piłsudskiego 135, wejście B2, I piętro

  • 22 – 24 listopad – Poznań (zapisy do 31 października)

ClockWork Poznań – Coworking na Jeżycach

Słowackiego 55/1

  • 29 listopad – 01 grudnia – Lublin (zapisy do 20 listopada)

Centrum Szkoleń i Innowacji

Al. Racławickie 8/18A, II piętro

Cena:

Pakiet bez obiadów – 400 zł od osoby

Pakiet z obiadami (drugie danie) – 460 zł od osoby

Rejestracja jest uważana za dokonaną po poprawnym wypełnieniu formularza oraz opłaceniu kosztów uczestnictwa.

Cena zawiera:

  • 24 godziny warsztatów,
  • skrypt,
  • pakiet uczestnika,
  • dostęp do nagrań z relaksacjami,
  • dostęp do grupy na Facebooku moderowanej przez terapeutę prowadzącego warsztaty,
  • przerwy kawowe,
  • opcjonalnie obiad (w zależności od wybranego pakietu)

Zapisy:

 

 

O Warsztatach:

Terapia Simontonowska, to metoda stworzona przez Carla O.Simontona i z dużymi sukcesami wykorzystywana w pracy z osobami chorującymi oraz ich bliskimi. Terapia oparta jest o nurt psychologii poznawczo – behawioralnej.

Najważniejszym elementem terapii jest poznanie mocy jaką mają nasze przekonania/myśli i wykorzystanie tej mocy w procesie zdrowienia.

Uczestnicy, w trakcie warsztatów dowiedzą się min. jak zmienić swoje niezdrowe przekonania/myśli, poznają techniki relaksacyjne i rozwiną umiejętność szczerej i otwartej komunikacji.

W trakcie warsztatów zajmiemy się następującymi dziedzinami życia: zachowaniem, przekonaniami, emocjami, duchowością i fizycznością.

Wszystkie te działania będą miały na celu zwiększenie motywacji i zaangażowania w leczenie, poznanie sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami a także poprawę jakości życia.

Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany terminu rozpoczęcia w przypadku nie zebrania się grupy.

Praca na szpitalnym oddziale – moja perspektywa

 

Często, kiedy ludzie słyszą, że pracuję na oddziałach onkologicznych, to stwierdzają, że wykonują bardzo trudną pracę i na co dzień widzę tyle cierpienia i ludzkich tragedii. Taki obraz oddziału onkologicznego ma bardzo wiele osób. A jak ja to widzę? I jak sobie radzę?

Dla mnie przede wszystkim praca na oddziale jest niezwykle cennym doświadczeniem. Każdego dnia spotykam wiele osób, poznaję historię ich życia, towarzyszę im w trakcie diagnostyki, leczenia czy badań kontrolnych.

Oczywiście bywa trudno, nerwowo, bywa smutno, czasami bardzo smutno. To takie sytuacje, gdy pacjenci czekają na wyniki badań, poznają diagnozę, dostają niepomyślne informacje o przebiegu leczenia. Trudno jest, gdy medycyna mówi, że już nic więcej dla pacjenta zrobić nie może. Trudno jest, gdy pacjenci umierają. W tych trudnych momentach staram się być dla pacjentów wsparciem, dać im bezpieczną przestrzeń do wygadania się, wypłakania, a jak potrzebują, to i wykrzyczenia.

Z drugiej strony praca na oddziale to też radość i szczęście. Lubię te momenty, gdy pacjent krzyczy z drugiego końca korytarza, że „w TK czysto”, gdy kolejne badania pokazują, że leczenie działa, gdy pacjenci wracają do swojego życia i do swojej codzienności. To niezwykłe chwile, gdy na twarzach pacjentów pojawia się uśmiech a w oczach błysk.

Moja praca zwykle polega na tym, że „wędruję” od sali do sali, zagaduję pacjentów. Są pacjenci, którzy nie chcą ze mną rozmawiać (ba, nawet potrafią schować się pod kołdrą!) ale są też tacy, którzy chętnie sięgają po pomoc i wsparcie. Bywa też tak, że po prostu rozmawiamy sobie o zwykłych, codziennych sprawach. Czasami lekarze proszą abym do kogoś zajrzała, czasami pielęgniarki zwrócą moją uwagę na jakiegoś konkretnego pacjenta, czasami rodzina prosi żeby zajrzeć do ich bliskiego a czasami sami pacjenci proszą o rozmowę. Staram się też rozmawiać z rodzinami i bliskimi pacjentów – oni też potrzebują wsparcia. Zdarzały się już sytuacje, gdy zabierałam z korytarza zapłakane i zdenerwowane rodziny.

A jak sobie radzę? Po pierwsze, naprawdę lubię to, co robię i dzięki temu mam stale motywację do działania. Po drugie, dbam o to żeby mieć czas na odpoczynek i regenerację, staram się realizować plany pozazawodowe i mieć czas na aktywności, które dają mi radość. Po trzecie, gdy zauważam, że coś mnie jakoś wyjątkowo mocno poruszyło wtedy sięgam po pomoc bardziej doświadczonych psychologów.

O pracy psychoonkologa pisałam jakiś czas temu, gdyby ktoś chciał wrócić do tamtego materiału, znajdzie go pod tym linkiem: http://psychoonkolog.eu/psychoonkolog-na-oddziale-zbedny-wydatek-czy-niezbedna-pomoc/